piątek, 8 listopada 2013

Bleach: All Colour But The Black

myfigurecollection.net





Pochodzi z: Bleach
Tytuł: All Colour But The Black – The Art Of Bleach
Artysta: Tite Kubo
Producent: Shueisha
Liczba stron: 102
Rok wydania: 2006








All Colour But The Black jest jedynym artbookiem z serii Bleach. Zawiera w sobie kolorowe strony z pierwszych 19 tomów. Czyli jeżeli przełożyć to na wydarzenia w tomikach- to jest to pamiętna walka Ichigo z Byakuya na Wzgórzu Sōkyoku.

Jeżeli chodzi o samą okładkę/obwolutę, autor przedstawia na czym wzorował się tworząc ową ilustrację: 
Mieszkał niedaleko cmentarza, gdzie dość często, koło jego balonu, przelatywało stado wron - więc je narysował. Płaszcz Renji'ego został zainspirowany przez Dolce & Gabbana, a pasek Ichigo był odwzorowany na tym, którego posiadał wtedy Tite Kubo. Dla autora grzywka Ichigo stała się ulubioną częścią z całego rysunku.

Od razu na początku wita nas rozkładany dwustronny plakat, który z jednej strony przedstawia prawie wszystkich wicekapitanów, zaś z drugiej strony mamy Ichigo, Inoue, Sado, Ishide, Kona, Rukie, Renji'ego, oraz jedynego kapitana - Hitsugaye.
Tuż obok znajdziemy ukazany obok rysunek, w którym przewodnią ideą jest to iż, Renji spogląda na Rukie, Rukia na Ichigo, Ichigo patrzy przed siebie, z kolei Kon kieruje wzrok na Rukie. Cała ich linia wzroku przecina siebie.


Nie jest to mój ulubiony art, ale ma coś w sobie, przez co mój wzrok zatrzymuje się na nim na dłuższą chwilę. Bardzo pięknie przedstawiona jest tutaj Rukia. 
Jest to pierwszy rysunek, gdzie autor użył kredek (włosy oraz skóra Rukii). Kubo stwierdził, że poczuł się wtedy tak, jakby to było w przedszkolu- kiedy to pierwszy raz używał kolorowych ołówków. 






Jest to plakat narysowany na cześć pojawienia się Bleacha jako anime. Na ramieniu, na opaskach widnieje napis: "TURN OFF THE RADIO AND TURN ON TV".






Tutaj prezentuje się okładka 13 tomu, oraz jej pierwotna wersja... Podobno jest ona bardzo popularna wśród fanów. Osobiście jednak faworyzuję zupełnie inne...
No więc, dlaczego okładka z Zarakim Kenpachim została zmieniona? 
"One będą w księgarniach! Zmień to, idioto!!" - usłyszał twórca. Takim sposobem ponownie namalował Zarakiego- tym razem bez krwi. Po czym sam stwierdził, że gdyby uczeń podstawówki zobaczył pierwotną okładkę, mógłby być przerażony...




W artbooku znajdują się również czarno-białe strony dla wszystkich kapitanów. Nie wszystkim poświęcono całe strony- niektórzy zostali umieszczeni parami. 
Takie same rysunki można znaleźć w środku w poszczególnych tomikach mangi.






A teraz kilka moich ulubionych ilustracji. Oczywiście wybrane wybiórczo, bo gdybym wstawiła wszystkie, które mi się podobają, to zapewne znalazłaby się tutaj połowa artbooka :)



 


Ponadto w artbooku znajdują się obwoluty DVD, pierwsze strony kalendarzy, plakaty, okładki dla Shōnen Jump oraz Akamaru Jump. Na końcu, do każdej ilustracji, widnieje krótki komentarz autora. Dzięki temu mogłam Wam trochę przedstawić historię danego rysunku. Można również zauważyć, że sporo ilustracji jest narysowana kreską z początkowych tomików. Dla jednych może być to minusem... Jednak dla mnie było to coś, przez co wróciły mi wspomnienia, kiedy to pierwszy raz zasiadłam do Bleacha...
Artbook jest troszkę większy niż format A4. Przez co przeglądanie nie staje się uciążliwe i spokojnie można podziwiać całe rysunki bez większego odginania. Zdecydowanie polecam go większym fanom tej serii. Jest pięknym dodatkiem do samej kolekcji mangi Bleach.

***

Jest to moja pierwsza recenzja artbooka. Ogólnie jak na moje standardy - bardzo długa. Mimo iż nie jestem prymusem z angielskiego, starałam się jak mogłam, aby jak najpoprawniej przetłumaczyć komentarze autora. Zapewne znajdą się błędy, ale i tak jestem z siebie zadowolona. Przyznaję również, że troszkę posiłkowałam się Wikią. Jeżeli ktos dotrwał do końca to jest mi niezmiernie miło...

39 komentarzy:

  1. Ah, przepiękny jest ten artbook *.* I w żadnym wypadku nie obraziłabym się za takie coś na mojej półeczce.

    OdpowiedzUsuń
  2. <3 Śliczny, no po prostu cudo! Jakbym ja miała jakikolwiek art-book jednego z moich ulubionych autorów to bym w gablotkę schowała i bałabym się go otwierać. O pokazywaniu komukolwiek środka nie wspomnę (a szczególnie mojemu bratu...). <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak strasznie nie lubię kolorowych stron w mandze... W ogóle dziwna pod tym względem jestem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakim cudem nie lubisz? :D Kolorowe strony są świetne ;)

      Usuń
    2. No to mówię właśnie, że dziwnym osobnikiem jestem. Dla mnie manga to czerń i biel, kolory to anime. :P

      Usuń
    3. Przecież to anime przeniesione na papier XD No ale jak kto lubi :)

      Usuń
    4. Anime się rusza i mówi :P

      Usuń
    5. :D Sama wolę anime niż mangę. Ale artbooki też są świetne ;)

      Usuń
    6. A ja lubię i to, i to. ^^

      Usuń
  4. Mieć coś takiego - oj, marzenie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. O jejciu, jak ślicznie się ten artbook prezentuje. <3 I jakie cudne zdjęcia zrobiłaś! A tak narzekałaś na brak słoneczka, a tu proszę, takie żywe i ładne kolorki! Recenzja też ci bardzo fajnie wyszła, miło, że przedstawiłaś historie kryjące się za niektórymi rysunkami. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak bardzo się starałam zrobić te zdjęcia jak najlepiej XD Mam ich mase, a wybrałam tylko kilka... Dziękuję, starałam się ^^

      Usuń
    2. Och znam to, ja też zawsze mam pełno zdjęć i potem z tego trzeba wybierać te najlepsze. >.< Recenzje maleństwa z KHR też chcę. <3

      Usuń
    3. Jak na razie nie mam w planach tego zrecenzować, ale myślę, że w grudniu jakoś dam radę XD

      Usuń
  6. Ja chyba nie dałabym rady napisać recenzji tylko jednej rzeczy w notce, gratulacje XDD

    Bleach ma bardzo fajne kolorowe arty <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety chciałam aż za dużo zawrzeć w jednej notce XD Musiałam to okroić :P

      Usuń
  7. Powiedz jak to się stało, że przestałam Cię mieć w obserwowanych? ...I tak, bardzo pozytywny remont :D Dużo lepszy niż poprzednie wcielenie bloga. A kolorowe strony w mandze uwielbiam, najlepszy smaczek na który się czeka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem XD Ja praktycznie nie mam dostępu do Twoich blogów. Albo nie łapię, który jest aktywny :( Dziękuję bardzo :)

      Usuń
    2. http://piszemybajki.blogspot.com/ Ten, więc chyba wszystko powinno być w porządku? :>

      Usuń
    3. Dzięki, teraz powinno być ok :)

      Usuń
  8. Ech, a ja nadal nie miałam do czynienia z "Bleach"... No ale ostatnio postanowiłam się za nie zabrać jak tylko nadgonię z "Naruto Shippuuden" do aktualnych odcinków. W końcu takiej serii aż wstyd nie znać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie wstyd XD Nie no, skoro Naruto przypadło Ci do gustu, to Bleach też powinien. Ja osobiście wole Bleacha, ale Naruto też jest spoko :)

      Usuń
  9. Nie oglądałam Bleacha, ale artbook na zdjęciach prezentuje się bardzo ładnie (kolorowe strony i te sprawy :D).

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również jeszcze w zaden sposob nie zetknelam sie z Bleah. Tylko ze slyszenia x.x az mi wstyd

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaki genialny *.* W sumie to nigdy nie czytałam mangi Bleacha, jedynie anime oglądałam, ale nie zmienia to faktu, że tego artbooka chciałabym mieć u siebie na półce!

    OdpowiedzUsuń
  12. ach ten Bleach.. ;)) szkoda, że mnie nie stać na takiego artbook'a :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odmów sobie kiedyś cztery mangi i będziesz mieć artbook z Bleacha :D

      Usuń
    2. na razie to odmawiam sobie wszystkiego .. przez zęby... może na święta coś sobie kupię... masakra ja chcę książkę, mangę.. cokolwiek :P hehe

      Usuń
  13. Nie mogę patrzeć na Kuchiki i Renjiego, bo po takim mpregu z nimi już mi się źle robi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po mpregu? :D Nie... Chyba nie chce tego widzieć....

      Usuń
  14. Wyglada pieknie! Az mam ochote go zmacac *__* *palcuje monitor*
    Ten art z kolorowymi paskami w tle jest taki... efektowny. Ichi :Q__
    Lubie artbooki, ktore sa tak skonstruowane, ze nie zamykaja sie jak je polozysz na stole - widac, ze sa ogromniaste *^*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten art od razu mi się spodobał... Niby taki prosty ale jaki zajebisty <3 No jest ogromny, chociażby patrząc na to, że nie mieści mi się na półce T.T A ona wcale nie jest taka mała... XDD

      Usuń
    2. To gdzie go trzymasz? XD Gdy mialam stare meble to na nie klelam, bo nie miescily mi sie w pionie pamphlety z tras koncertowych, dlatego, gdy tylko mialam okazje je zmienic (w te wakacje przez remont) zazyczylam sobie polki robione na wymiar i teraz wszystkie artbooki, photobooki i pamphlety sie slicznie mieszcza, hehe :3

      Usuń
  15. Nie oglądałam Bleach'a, ale artbook wydaje się być super *u*
    Zapraszam do mnie http://hayakoru.blogspot.com/ <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej co słychać Carrie?


    Sii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sii :D
      Czołgam się po ziemi... XD Nie no, jakoś leci.
      Nie spodziewałam się wiadomości od Ciebie na blogu :P Co Cie tutaj sprowadza? :)

      Usuń
  17. Często twoją stronę odwiedzam, w końcu mam ją w ulubionych :D


    Sii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ułaa, co za zaszczyt ^^ :D Miło, że tutaj wpadasz. Myślałam, że zapomniałaś XD

      Usuń
  18. Chyba przekonam się do artbooków! Jako fanka Bleacha jestem zachwycona twoim zakupem *,* Zaraki Kenpachi <3

    OdpowiedzUsuń