poniedziałek, 21 października 2013

Hataraku Maou-sama

myanimelist.net






Tytuł: Hataraku Maou-sama
Rok: 2013
Reżyseria: Naoto Hosoda
Gatunek: Akcja, Komedia, Fantasy, Romans










Lord Satan (Władca Ciemności) jest o krok od podbicia swego świata, niestety jego plany krzyżuje bohaterka Emilia, przez co zmuszony jest uciekać z Ente Isla. Wraz z swym wiernym strategiem Alcielem przenosi się przez portal i trafia do współczesnego Tokio. I dopiero tutaj zaczyna się robić ciekawie. Książę ciemności przybiera imię Sadao Maou i razem z Shirou Ashiyą (Alcielem) poznaje uroki życia na Ziemi. Nie mogąc używać magii Sadao zatrudnia się z MgRonaldzie, no bo przecież za coś trzeba opłacić czynsz i jedzenie prawda?

Dużym plusem tej serii jest spora dawka humoru. Główni bohaterowie mają dość przyziemne problemy jak na parę demonów przystało, a szarą rzeczywistość urozmaicają im niespodziewane „odwiedziny” innych istot z Ente Isla, które bynajmniej nie pałają do nich sympatią. To właśnie postacie i ich wzajemne relacje są siłą napędową tej serii. Nie chcę jednak psuć wam zabawy, więc nie napiszę na kogo nasi bohaterowie się natkną w Tokio. Musicie przekonać się sami :)

Najbardziej zabawną postacią jest jak dla mnie sam Sadaou. Czasem wydaje się być skończonym idiotą (w tym pozytywnym sensie), żeby za chwilę przybrać „cool pozę” i ocalić nasz świat (a przynajmniej część miasta). Gdy już myślimy, że mamy przed sobą fajnego bohatera, to wtedy nasz kochany książę ciemności się odzywa i czar pryska... Tak naprawdę w Hataraku nic nie jest pewne, ponieważ ci, którzy powinni być „tymi złymi” po bliższym poznaniu wcale aż tacy źli nie są, zaś ci, którzy w Ente Isla byli „tymi dobrymi” na Ziemi pokazują różki.

Kreska moim zdaniem nie wyróżnia się jakoś specjalnie, choć jest przyjemna dla oka i trzyma poziom. Widać, a raczej słychać, że twórcy nie przykładali większej wagi do oprawy muzycznej tego anime. Na jedyne wyróżnienie zasługuje opening, chociaż jak dla mnie nie jest wart ściągnięcia i przesłuchania go większej ilości razy niż tego ustawa wymaga.
Hataraku Maou-sama ma zaledwie 13 odcinków, więc jest idealne na kilka jesiennych wieczorów, żeby poprawić wam nastrój i oderwać was od smutnej rzeczywistości.

Moja ocena: 6,5/10

PAULETTE

29 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że zrobią kontynuację xD Trzeba się w końcu dowiedzieć jak skończą nasze demony =D

      Usuń
  2. Krótka ta recenzja.
    Powiedziała mysza, tworząca jakieś potwory na jedenaście stron w Wordzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo my bardziej stawiamy na przedstawieniu naszego zdania, niż takowej długaśnej i bardzo dobrej "recenzji" :D Recenzje to Ty piszesz xD

      Usuń
    2. Bardzo krótka Mysza xD Ale Carrie zabroniła mi pisać wypracowań więc bardzo się staram nie przeholować =P

      Usuń
    3. Ej ej, Paulette, tutaj to aż musiałam prosić się o wydłużenie XDD Pomyśl co by było gdybym wstawiła pierwotną wersję :D

      Usuń
    4. No fakt ta była wyjątkowo krótka jak na mnie xD Następnym razem postaram się bardziej senpai <3

      Usuń
    5. Znowu mnie piszą z dużej litery ^^

      Usuń
    6. :D też zacznę pisać z dużej litery xD

      Usuń
  3. Właśnie jestem w trakcie oglądania. Na razie odcinek 4 i jak dla mnie jest rozwalająca. xD Tego szukałam! Odpoczynku i dobrego humoru. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie trafiłam na to, gdy szukałam czegoś krótkiego i zabawnego, żeby na chwilę się oderwać xD I Hataraku spełniło swoje zadanie na 5+ :)

      Usuń
  4. Mnie to anime się bardzo podobało - lubię motyw nie takich znowu złych złych i dorosłych bohaterów, nawet, gdy zachowują się trochę dziecinnie. Nie zabrakło błędów czy rzeczy, które podobały mi się mniej (na przykład to, że bohaterowie tak szybko wybaczyli Lycyferowi i tamtemu aniołowi), ale seria była solidną komedią z całym mnóstwem głupich min. No i ja osobiście piosenki z openingu słucham na co dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z Lucyferem faktycznie było nieco dziwne... gdy się pojawił już myślałam "o w końcu jest ten zły zły rozwal go Sadaou!" a potem się dzieje to co się dzieje xD Jednak Lucuś jako zafiksowany "netowiec" jest taki słodki, że im to wybaczam =D Wiem mam dziwny gust :D

      Usuń
  5. To anime jest idealne na poprawę humoru po ciężkim dniu ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak zgadzam się z Tobą xD I przy okazji nieco lasuje mózg, czyli to co lubię najbardziej ;)

      Usuń
  6. To smutne, że chyba jako jedyna nie ogarnęłam jeszcze tego anime T.T

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś dla mnie :D
    Ma pewno się wezmę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam polecam xD Krótkie serie mają ten plus, że nie trzeba się z nimi długo męczyć jeśli ci się nie spodobają... tutaj oczywiście nie musisz się o to martwić :D

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu, ale czuję się jakby to mnie chwalono a nie anime xD Chyba dlatego, że jestem łasa na komplementy =D Wiadomo każdy ma swój świat i swoje kredki :P

      Usuń
  9. Osobiście anime mi się podobało, było całkiem zabawne i przyjemnie mi się je oglądało. Bohaterowie byli przesympatyczni. <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Całkiem przyjemna seria, jest się z czego pośmiać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna seria :D A przynajmniej mi się bardzo, bardzo podobała ^^ Ciekawa, lekka, zabawna, kreska przyjemna dla oka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna recenzja xDD Oglądałam to anime i jak komuś się nudzi to polecam (no i nie tylko)

    OdpowiedzUsuń
  13. Krótka ta recenzja. Tego szukałam. Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam już gdzieś o tym anime, wydaje się być ciekawe ;3

    OdpowiedzUsuń
  15. Po ocenie wnioskuję, że nie było wybitne, a jednak mnie zachęciło :D Będę pamiętała o tym tytule ~~

    OdpowiedzUsuń