piątek, 2 sierpnia 2013

Sarai-ya Goyou

animeonline.su





Tytuł alternatywny: House of Five Leaves
Rok: 2010
Reżyser: Tomomi Mochizuki
Autor: Natsume Ono
Gatunek: Dramat, Okruchy życia, Samurajowie 










Masanosuke Akitsu jest samurajem o kłopotliwym charakterze. Wrażliwy i wstydliwy mężczyzna nie chce przyjąć żadnej innej pracy – tylko, jako ochroniarz. Po utracie kolejnej posady, napotyka na swojej drodze Yaichi'ego, który proponuje mu pracę. Opanowany i tajemniczy pracodawca, okazuje się być szefem grupy, która porywa ludzi dla okupu. Tak Masanosuke zaprzyjaźnia się z innymi członkami grupy, lecz nie zamierza przyjmować owej „pomocnej dłoni”.  Jaką tajemnicę kryje Yaichi – i jak ze wszystkim upora się Masa?

Anime zaczęłam oglądać dzięki Kiia. Kiedy zarzuciła tym tytułem, szybko sprawdziłam, czy mnie powierzchownie zainteresuje… Przyznam, że grafika samych oczu bohaterów z lekka mnie odsunęła od tego pomysłu. Lecz to anime nie dało mi spokoju... Co chwilę wracałam i sprawdzałam na różnych stronach oceny i opisy. Pomyślałam – póki nie spróbuję chociaż jednego odcinka to się nie przekonam.

Nad tą decyzją zaważył Opening, który jest przecudny. Co do całej muzyki – według mnie jest dobrze wkomponowana. Do grafiki zazwyczaj nie przywiązuję większej wagi – tutaj jednak, można od razu zauważyć, że kreska jest specyficzna, wręcz wyjątkowa. Z każdym odcinkiem podobała mi się coraz bardziej. Uważam ją za jeden z większych atutów tego anime. Z początku odrzuca, lecz z czasem coraz bardziej cieszy oko.

myanimelist.net
Z bohaterów największą moją uwagę (z resztą zapewne wszystkich widzów) przyciągnął Yaichi. Pomaga ludziom, jest spokojny, lecz nie pozwala innym poznać swojej przeszłości. Jednakże, Masanosuke nie daje za wygraną i postanawia dowiedzieć się więcej na jego temat. Cała grupka porywaczy okazuje się być ścisłą ekipą, której zależy tylko na zysku – bez większego rozgłosu.

Cieszę się, że zdecydowałam się sięgnąć za ten tytuł. Anime ma lekki i spokojny klimat. A ja zazwyczaj stronię od tego typu serii.
Moja ocena: 8/10

***
Niestety czuję, że coraz gorzej wychodzi mi pisanie własnej opinii. Za wszystkie błędy przepraszam. Mam nadzieję, że niedługo motywacja wróci i jakoś uda mi się napisać coś bardziej ścisłego. No i przydałyby się częstsze posty.

30 komentarzy:

  1. Przypominasz mi o moich zaległościach w anime, w wakacje nie wzięłam się za ani jedną serię .____.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to nadrabiasz filmy i książki. U mnie właśnie z tym ciężko teraz xD

      Usuń
    2. No fakt, w sierpniu musze przeczytać bardzo duuuuużo, szkoda że nie mam takich ambitnych planów jeśli chodzi o naukę i o szkołę :D

      Może wrzesień będzie miesiącem z anime?

      Usuń
  2. Sarai-ya Goyou. <3 Awwww~ A myślałam, że tylko ze mnie taki szaleniec, który uwielbia tą serię. Uwielbiam takie spokojne, specyficzne produkcje! Opening jest oczywiście przecudowny. xD
    Mnie skusił fakt, że Namikawa podkłada tam głos, ale samo anime okazało się idealnie wpasować w mój gust. Yaichi był wspaniały. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jednego szaleńca więcej xD
      Namikawa podkładając głos Masanosuke mnie tak nie zainteresował, jak seiyuu Yachi'ego. Ale to chyba tylko dlatego, że Takahiro Sakurai podkłada głos wielu znanym postaciom :P
      Tak bardzo się cieszę, że jeszcze ktoś to oglądał :)

      Usuń
    2. Ja lecę na wszystkie produkcje z Namikawą, ale w samej serii moim faworytem stał się Yaichi. <3 Takahiro też bardzo lubię, ale mam takie małe grono ulubionych seiyuu, w których przypadku zanim zacznę oglądać serię już lubię postać, której podkładają głos. Tak, jestem typem, który często ogląda serie dla seiyuu i wybiera sobie ulubione postacie jeszcze przed seansem. T.T

      Usuń
    3. Haha xD Ja jeszcze tak nie mam. Mam za mały staż w anime, żeby pozwolić sobie na wybieranie serii z moim ulubionym seiyuu :P
      Jak na razie mam taką tendencję, że zabieram się za anime, które ktoś mi polecił albo zarzucił dobrą opinią. Tak się stało z Sarai-ya Goyou, PoT, Trigunem, D.Gray-man, itd. :)

      Usuń
    4. Mam nadzieję, że nigdy się takim typem jak ja nie staniesz. Nie polecam, potem człowiek ogląda serie i nic innego go nie nie interesuje tylko jego ulubiony seiyuu i jego postać. xD
      Ja też często kieruje się tym, co polecą mi inni, ale czasami wybieram też serie do oglądania zupełnie randomowo. hah

      Usuń
  3. Nawet nie wiesz jak mi miło, że udało mi się kogoś zainteresować tę serią :D Ja również byłam zachwycona openingiem i muszę przyznać, że jak go usłyszałam to powiedziałam sobie, że choćby nie wiem co, ale do końca serii z cała pewnością wytrwam. Muszę przyznać, że ending spodobał mi się chyba jeszcze bardziej. O dziwo spotkałam się z paroma opiniami osób, które uważały,że muzyka nie pasuje to całego obrazu, ale mi czasami takie szaleństwa naprawdę się podobają. Grafika zaś urzekła mnie od pierwszych minut i z wielką chęcią obejrzałabym jeszcze coś narysowanego w podobnym stylu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam już prędzej Ci napomknąć, że to już oglądnęłam. Ale pomyślałam, że lepiej będzie jak wstawię opinię na bloga ;) W sumie oglądnęłam to jakiś tydzień po tym jak zarzuciłaś tym tytułem.
      No właśnie, jeżeli chodzi o wkomponowaną muzykę - jest dobrze. Bez żadnych zachwyceń. Ale racja Op i Ed są świetne. Świetna grafika, świetny klimat. Dziękuję :D

      Usuń
  4. Zaciekawiłaś mnie :D Na pewno obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tym, ale z tych dwóch obrazków co dałaś to kreska i styl wszystkiego strasznie mi wpadły w oko i jak trochę tytułów skończę oglądać to na pewno się za to zabiorę.

    Płytka już kupiona, będę dziś/jutro ogarniać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam :)
      Dziękuję :D Tylko jak dostanę w końcu tą płytkę to nie wiem kiedy będę miała czas, żeby się za to zabrać ;_; Zobaczymy~

      Usuń
  6. Ten człowiek przypomina mi trochę Ginko. Trzeba by dokończyć jednak Mushishi i nie uchodzić za nieokrzesanego barbarzyńcę.
    Szczerze mówiąc, nie widziałam jeszcze żadnego anime typowo samurajskiego i boję się za to zabrać, bo nie wiem, czego się spodziewać, do tego zawsze mam natłok innych serii, a czasu jakoś za mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem kto to jest ale jak teraz sprawdziłam to przyznaję rację - podobny :D
      No nie wiem czy to jest anime typowo samurajskie~

      Usuń
    2. Jest za ciepło na oglądanie anime. Świat zwariował.

      Usuń
  7. Zawsze chciałam to obejrzeć, ale jakoś nie mogę się za to zabrać. I zgadzam się, opening jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to w końcu trzeba się za to zabrać xD

      Usuń
    2. Nie chce mi się. Ostatnio nie mogę się skupić na oglądaniu...

      Usuń
    3. A ja wręcz odwrotnie. Coś mnie wzięło na oglądanie. I to dość dużo oglądam.
      Ale może kiedyś chęć Ci się wróci :)

      Usuń
    4. A ja ostatnio do niczego nie mam głowy, co zresztą widać po moich chaotycznych postach. ;) O tak, mam nadzieję, że mi wróci. Mam trochę do nadrabiania. :)

      Usuń
    5. Racja, zauważyłam ;D
      Chociaż ogląda się tego dużo, to cały czas przybywa jeszcze więcej serii :< Gdzie tu czas na to wszystko znaleźć.

      Usuń
    6. No właśnie, zwłaszcza w wakacje. ;)

      Usuń
  8. oo to coś nowego czego jeszcze nie widziałam ;) trzeba zerknąć ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gemini, naprawdę polecam. Kiia stwierdziła, że kreska przypomina Death Billiards - właśnie od tego się zaczęło :)

      Usuń
    2. Ok, przekonałaś mnie :D:D

      Usuń
  9. Na pewno obejrzę w wolnej chwili, ale na razie mam już kilka rozpoczętych serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. hm ... nigdy wcześniej nie słyszałam o tym anime, dlaczego? Kocham anime, mangi o samurajach: Hakuouki, Vagabond, itd. ...
    Muszę to obejrzeć! Dziękuję za pokazanie mi, że takie anime istnieje ^^ Kiedy skończę oglądać K-Project to od razu się wezmę za Sarai-ya Goyou ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w sumie nie jest do końca anime o samurajach :) Ale warto, naprawdę!
      Tylko niech Cię nie odrzuci kreska. Z czasem zyskuje ona naprawdę dużo w oczach widza :^^

      Usuń
  11. Jak zawsze, przykładasz się do napisania dobrej recenzji ^^

    Sarai-ya Goyou, pierwsze słyszę ten tytuł. Może zabiorę się do oglądania tej serii, chociaż kreska średnio mi pasuje :') Ale kto wie...

    OdpowiedzUsuń