piątek, 30 sierpnia 2013

Naruto

stuffpoint.com






Tytuł: Naruto
Rok: 2002
Reżyseria:  Hayato Date
Gatunki: Przygodowe, Sztuki walki










Anime opowiada o chłopcu, którego największym marzeniem jest zostanie Hokage. Chłopiec ten to Naruto Uzumaki, a tytuł hokage, który nasz bohater tak bardzo pragnie zdobyć, otrzymują tylko najsilniejsi ninja w wiosce Konoha. Z powodu pewnego wydarzenia, które miało miejsce w wiosce w dniu narodzin Naruto, jej mieszkańcy traktują go z wrogością. Jednak naszemu bohaterowi, który „nigdy nie cofa swoich słów”, swoim uporem i niezwykłą zawziętością udaje się stopniowo przekonywać do siebie osoby ze swojego otoczenia. Zdobywa pierwszych przyjaciół i razem jako drużyna 7 pod okiem nauczyciela „kopiującego ninjy” Kakashiego (który ponadto ma słabość do lektur +18) odbywają swoje pierwsze misje i wkraczają na drogę ninja.

Naprawdę trudno by mi było uwierzyć, że istnieje jakiś otaku na tym świecie, który nie znałby tego tytułu :) Naruto to obowiązkowa pozycja na liście każdego animowego zapaleńca.
W serii występuje wielu bohaterów o najróżniejszych charakterach, dlatego każdy z łatwością znajdzie swojego ulubieńca. Podoba mi się w tym anime to, że przedstawiane są również historie przeciwników naszych bohaterów, dlatego możemy łatwiej zrozumieć ich postępowanie, a nawet polubić co poniektóre persony, mimo że są tymi „złymi”. Można się pośmiać przy tej serii, ale można też się wzruszyć. Głównym i chyba największym plusem Naruto są walki shinobi. Im nasi młodzi ninja stają się coraz silniejsi, tym ich walki stają się coraz ciekawsze. Przez niektóre walki musiałam od nowa czekać, aż mi paznokcie odrosną. Pojawia się wiele ciekawych technik, ale nie radzę powtarzać ich samemu w domu, bo paluchy powykręca (uwierzcie na słowo) xD

Nie mam większych zastrzeżeń co do grafiki, a kreska bardzo mi przypadła do gustu więc nie musiałam się „zmuszać”, żeby do niej przywyknąć jak w przypadku niektórych serii. Soundtrack jak dla mnie świetny. Twórcy anime mieli nosa co do Yasuharu Takanashi, bo jak dla mnie to swoją muzyką naprawdę potrafi oddać klimat i sprawia, że wszystko przeżywamy dziesięciokrotnie bardziej niż normalnie.

Największym minusem Naruto są niestety fillery pod koniec serii, więc polecam je jedynie naprawdę wytrwałym. Obejrzałam wszystkie tylko dlatego, że się uparłam, chociaż były momentami naprawdę nudne.

Jednak Naruto to klasa sama w sobie, więc można przymknąć oko na pewne uchybienia. Po prostu ma w sobie to coś, co sprawia, że po obejrzeniu go ma się ochotę polatać po drzewach z kunaiem w ręku :D

Moja ocena: 7/10  

PAULETTE

16 komentarzy:

  1. Wiadomo, fandom się dzieli na fanów Naruto i Bleacha XD Ale ja jestem zdecydowanie ten drugi team.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja niestety jak na razie mogę się wypowiedzieć tylko na temat Naruto... chociaż Carrie nie odpuszcza i ciągle mnie naciska żebym jak najszybciej obejrzała Bleach xD

      Usuń
    2. I ma całkowitą rację!

      Usuń
    3. No wiem wiem ja też się w sobie zbieram xD Tylko teraz tasiemce z deczka mnie przerażają =D

      Usuń
    4. Mnie też, ale dla Bleacha robię zawsze wyjątek.
      http://www.youtube.com/watch?v=opeEsmhk8ME
      Sztandardowy Szpaming.

      Usuń
  2. XDD A ja ani Naruto ani Bleach XDD Czytałam kilka tomów jak byłam młodsza, ale nie było niczego, co by mnie zaintrygowało w tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A sasuke-kun to co? <3 Uwierz mi, że dla niego warto xD

      Usuń
  3. Jak ja dawno nie czytałam żadnej recenzji Naruto. xD Obecnie, młodzi fani powiedzieliby ci "weź Naruto, to bajka dla dzieci, niewarta oglądania", smutne to, oj smutne. Jednakże, ja należę do pokolenia starszego, więc Naruto oczywiście oglądałam, można wręcz powiedzieć, że od niego zaczęłam swoją świadomą przygodę z m&a, seria dostarczyło mi sporo rozrywki i dobrze mi się ją oglądało i czytało. Niestety obecna fabuła nie zachwyca, strasznie się ciągnie i nudzi. T.T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę smutne, ale może młodsze pokolenie musi po prostu dojrzeć do Naruto, albo ich umysły są już tak zlasowane, że nie doceniają prawdziwej klasyki ;)
      Jak na razie to zabrałam się tylko za anime i czekam z niecierpliwością na kolejne odcinki xD Fakt wojna strasznie się ciągnie, ale dzięki temu możemy zobaczyć wiele walk, czyli to co tygryski lubią najbardziej =D
      Kurczę jestem uczulona jak ktoś mówi na anime bajki albo co jeszcze gorsze "chińskie bajki" i zawsze mam ochotę tej osobie wygarnąć, ale że jestem nieśmiała to robię to tylko w mojej głowie xD

      Usuń
    2. Mnie ta wojna, zmartwychwstania postaci i niszczenie fajnych historii (Zabuza i Haku), czy to przez fillery, czy przez faktyczną treść strasznie dołuje. Historia, która ostatnio podobała mi się w Naruto to spotkanie naszego głównego bohatera z matką i jej opowieść o dawnych czasach z nią i Yondaime w rolach głównych, przez całe dwa odcinki płakałam jak małe dziecko. T.T
      Co do "chińskich bajek" to ja nigdy nie byłam jakoś specjalnie wyczulona na tym punkcie a ostatnio już w ogóle z tego wyrosłam i sama czasami używam synonimu "bajka" w formie żartu. xD Jakoś tak niespecjalnie mnie obchodzi jak kto widzi anime. ^^

      Usuń
  4. I po raz kolejny uświadomiłam sobie, że muszę zobaczyć naruto. Koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba zobaczyć xD Też kiedyś przerwałam Naruto, ale na szczęście zmądrzałam i zabrałam się za nie jeszcze raz xD I nie żałuję <3

      Usuń
  5. Tak, Naruto po prostu nie wypada nie znać. ;) Pierwszą serię obejrzałam, choć pod koniec odpuściłam sobie fillery, ale z Shippuudenem utknęłam gdzieś tak przy 140 odc. Będę się musiała kiedyś zmobilizować i to nadrobić. ;D
    To anime chyba już zawsze będzie mi się kojarzyło z piosenką Wind Akeboshiego. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tyle słyszałam o Naruto (od razu zastrzegam, że nie jestem żadnym animowym fanem ani nic), ale jakoś nigdy nie byłam ciekawa na tyle, aby obejrzeć. Nie wiem dlaczego, ale nie może mnie to jakoś zachęcić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. do Naruto jakoś nie mogę się przekonać :P

    OdpowiedzUsuń
  8. szczerze mówiąc, to dzięki anime Naruto zaczęłam interesować się światem anime i mangi... Darze to anime sentymentalnym uczuciem i chyba to się nigdy nie zmieni, chociaż powoli mi się nudzi (chodzi mi o Naruto Shippuuden) T.T
    recenzja nie jest za długa, lecz są w niej zawarte wszystkie potrzebne informację i (co najważniejsze) nie ma spoilerów. Z oceną 7/10 zgadzam się w 100% ^.^

    OdpowiedzUsuń