poniedziałek, 22 kwietnia 2013

The Versatile Blogger - ciąg dalszy...



Wiecie jak ja kocham takie tagi... Już myślałam, że to już koniec - nikt mnie nie będzie nominował.  Znowu pomyłka :D Zostałam nominowana przez mysza - za co jej Dziękuję! Co nieco o mnie już mogliście dowiedzieć się stąd: Tag1




Zasady:
- pokazać nagrodę "Versatile Blogger Award" u siebie na blogu
- ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie
- nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują
- poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów
- podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu



1. Kocham trampki. Mam ich 5 par i szykuje się kolejna do zakupienia. Normalnych Adidasów nie miałam od 4 lat... Czy coś koło tego.

zerochan.net
2.W wolne dni potrafię spać po 12-13 godzin. Łóżko to mój chłopak xD

3.Maniaczka anime Bleach. Jakiekolwiek nowe gadżety wychodzą – zawsze chcę je mieć i jestem święcie przekonana, że właśnie będę ich posiadaczem. Tylko Paulette mnie ogranicza, za co jej dziękuję.

4. Biedronki – świetne owady czyż nie? No właśnie chyba tylko dla Was. Ja od nich wieję na kilometr xD

5. Jak facet to - blondyn.  Mam słabość właśnie do BLONDYNÓW. I otwarcie o tym mówię.

6. Jestem Zapominalska. Dlatego muszę nosić przy sobie kalendarz i wszystko zapisywać.

7. Odwala mi po Coli... No wiecie, głupawka itp.


Nie nominuję nikogo. Moim zdaniem te tagi powinny być ograniczone czasowo. Jednakże cieszę się z każdej nominacji. :)


78 komentarzy:

  1. Wszystko się zgadza :D Cola - twój dopalacz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha xD Gdybym cię nie ograniczała to byś tylko z Bleachem wariowała :) Ale za to ty też mnie powstrzymujesz przed moim gadżetowym szaleństwem =D Dzięki <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię anime, choć nie wciągnęłam się jeszcze w "Bleach" :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie owady są złe - taka prawda. Nie mają krwi, tylko jakieś smary, ich oczy przypominają bardziej budowę obiektywów, takie pikselki, są obleczone jakimś sylikonem, gdy są pojedynczo, są głupie, ale gdy się zbiorą, to stają się przerażająco mądre. To maszyny!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja lubie taki, ale chcialabym zobaczyc juz jakiegos nowego T-T

    OdpowiedzUsuń
  6. Bleach ...ja chcę kontynuację... :(
    też mam słabość do blondynów ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. @Flora: Mimo, że Bleach ma tak dużo odcinków - polecam :)

    @mysza: Dokładnie :) Ale jakoś te Biedronki powodują u mnie najgorszą reakcję xD

    @Otai: Przyzna szczerze, że gdyby pojawiło się coś nowego to z chęcią wzięłabym udział :D

    @Gemini: Też chcę! Ale czekają aż Tite Kubo nadrobi mangę, żeby było z czego zrobić kontynuację anime :P
    Wiem, że Ty też masz do nich słabość :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowicie pozytywna z Ciebie osóbka. Życie bez trampków to nie życie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja ciocia ma biedronki w kuchni :D Zawsze jej na zimę paskudy wlatują.

    OdpowiedzUsuń
  10. @mysza: Mnie jedna zaszczyciła wczoraj. Też w kuchni... Miałam otwarte okno i cholerstwo wleciało :( Nie wiedziałam co z nią zrobić xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Też uwielbiam trampki, ale pół roku temu kupiłam sobie adidasy i z żalem stwierdziłam, że są tysiąc razy wygodniejsze...
    Mi też odwala po coli. :D Prawie jakbym alkohol piła.

    OdpowiedzUsuń
  12. @Emi: Powiem Ci, że chce kupić trampki, ale też rozglądam się za jakimiś ciekawymi adidasami :P
    Nie jestem SAMA :D U mnie cała rodzina zdążyła to zauważyć i na spotkaniach rodzinnych trzymają cole z dala ode mnie xD Długo Cię nie było... Fajnie, że już jesteś :)

    @mysza: Sam widok biedronki wywołuje u mnie ciarki. Jeszcze zdepnąć ją mam... xD

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak widzę pająka na podłodze to też najpierw uciekam...

    OdpowiedzUsuń
  14. @mysza: Gdy widzę pająka to nie zastanawiam się ani chwili - mój papeć momentalnie przygniata go do podłogi xD

    OdpowiedzUsuń
  15. A jeśli, pajęczym zwyczajem, ukrył się gdzieś pod sufitem? D:

    OdpowiedzUsuń
  16. @mysza: Biorę papeć do ręki xD Chociaż już dawno nie miałam takiej sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A nie boisz się, że jak będziesz się starała zabić go w kącie to spadnie Ci na twarz?

    OdpowiedzUsuń
  18. @mysza: Nie ma takiej opcji :D Tak dzieje się chyba tylko w filmach :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak to?! Mojemu koledze tak się przydarzyło na biwaku w domkach leśnych... Haha, starał się grać nieustraszonego pogromcę, a okazało się, że panicznie boi się pająków i nie wiedział, jak go zabić. Potem jego koledzy cały czas chodzili za nim z pająkami.

    OdpowiedzUsuń
  20. @mysza: Hahaha :D Ale kolega miał biwak... Zapamięta przynajmniej go na długo.

    OdpowiedzUsuń
  21. To było dość dawno, a on ponoć boi się pająków jeszcze bardziej niż wtedy.

    OdpowiedzUsuń
  22. @mysza: Powinien już z tego wydorośleć... Mój brat też się bał... Ale już mu dawno przeszło :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak można wyrosnąć z arachnofobii?!

    OdpowiedzUsuń
  24. @mysza: Większość ludzi boi się pająków i od razu wszyscy mają arachnofobię? :D Nie zaprzeczam, że ten kolega ją ma. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja z pewnością mam...
    Nie wiem, jak można wyrosnąć ze strachu przed pająkami. Po prostu nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja zaszalałam i kupiłam najki za trzy stówy, więc muszę w nich chodzić tak długo, aż się rozpadną. :P
    Dlatego ja nie piję coli bez alkoholu. :D
    Też się cieszę, że wróciłam. Teraz notki będą się pojawiały co chwila, tak myślę.
    Co Ci się stało z komentarzami?

    OdpowiedzUsuń
  27. @mysza: Można :D Mój brat tego przykładem.

    @Emi: No ja też planuję właśnie adidasy z najki. Kupuję trampki po 200 więc rozumiem to, że musisz chodzić tak długo aż się rozpadną :D
    To fajnie :) Już się bałam, że na dłuższy czas opuściłaś blogosferę. Ehhh... po prostu zmieniłam szablon i nie mam opcji "odpowiedz". Ale planuję wrócić do tego.

    OdpowiedzUsuń
  28. W życiu bym nie dała tyle za trampki, choćby chodził w nich sam Matt Bellamy! :P Conversy, jak mniemam?
    Tak jest trochę niewygodnie, ale wszystko do ogarnięcia.

    OdpowiedzUsuń
  29. @Emi: Tak, Conversy. Ogółem zrobiłam kiedyś próbę i kupiłam Conversy i zwykłe trampki za 70 zł. Te tańsze rozwaliły się po 3/4 miesiącach a Conversy trzymają cały czas. Więc trzymam się tej marki.
    To jest nawet dla mnie niewygodne... Od razu mi się to nie spodobało ale blogowiczom spodobał się szablon no i zostawiłam to na jakiś czas. :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale... JAK?! Btw, dzisiaj mi się śniło, że jestem nosicielem Obcego i nie mogłam jakoś się zabić. Było jeszcze sporo wątków pobocznych. I teraz się boję, że to naprawdę było D:

    OdpowiedzUsuń
  31. @mysza: Hahaha xD Kocham film "Obcy" Szczególnie Obcy 3
    Ale dziękuję za podobnego stwora w rzeczywistości xD Więc przekonuję Cię, że to był tylko sen :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja kiedyś chciałam conversy, ale doszłam do wniosku, że bardziej niż jedne trampki na parę lat, wolę sobie co sezon kupować inne. :P

    OdpowiedzUsuń
  33. @Emi: Ja chodzę w trampkach przez większość roku. Więc wolę kupić jedne niż co chwilę biegać po nowe. Szczególnie jak moja praca polega też na chodzeniu do US i ZUS-u. A są one daleko... Ale myślę poważnie nad adidasami. :D

    OdpowiedzUsuń
  34. O! Właśnie mój sen inspirował się trzecią częścią. Miałam skoczyć, ale nie do lawy, tylko gorącej wody i bałam się, że mimo wysokości przeżyję i że będzie bolało. I w ogóle było inaczej, ale nawiązania są wyraźne. Jezu, Jezu, wiesz jak to jest, jak Ci się ciągle podobne rzeczy śnią?! Wolę kolumbijską partyzantkę.

    OdpowiedzUsuń
  35. @mysza: Takich snów nie chaiałbym mieć. Chociaż naprawdę lubię Obcego :P
    Mi się śniło dziś, że szefowa powiedziała mi, że jestem totalnie do niczego xD Zdaje mi się tylko, że tak rzeczywiście nie jest...

    OdpowiedzUsuń
  36. Ee, to takie koszmary społeczne. Mnie się śni to, czego się najbardziej boję.

    OdpowiedzUsuń
  37. @mysza: Boisz się Obcego? :) Ja się go ałam jak byłam mała :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Boję się mieć go w sobie i tego, że wyjdzie :P
    Nie, śnią mi się też inne rzeczy, o wiele, wiele gorsze.

    OdpowiedzUsuń
  39. @mysza: Dinozaury :D Nie zapomnę chyba tego do końca życia.

    OdpowiedzUsuń
  40. Haha, dinozaury to przy tym nic.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ciężko to określić i opisać. Bałam się bardziej niż na wszystkich horrorach razem wziętych. Bo tam nie ma nigdy ucieczki, nie da się uciec, ale to jeszcze się tam czai, Jezu, Jezu...

    OdpowiedzUsuń
  42. @mysza: Na filmie wiesz, że to jest nieprawdziwe itp. A w śnie jest czasem takie wrażenie jakby to się działo naprawdę.
    Śniło mi się, że zza granicą zarobiłam trochę kasy. A po wstaniu z łóżka zaczęłam jej szukać xD Z przekonaniem, że ją mam w domu.
    Wiem, że to zupełnie co innego, ale wiesz o co chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja najbardziej lubię obcasy, koturny, botki, kozaki, wszystko co dziewczęce. :P Ale na takie bieganie faktycznie sportowe buty lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  44. @Emi: Uwielbiam koturny! Wysokie i wygodne.
    Właśnie w pracy ciężko wyczuć dzień gdzie nigdzie nie będę musiała daleko iść :( Tak to bym sobie pochodziła w wysokich obcasach... Pozostają baleriny.

    OdpowiedzUsuń
  45. U mnie baleriny odpadają. Nie znajdziesz pary, która nie spadałaby mi z nóg... :( Ja w pracy w kapciach chodzę. :P

    OdpowiedzUsuń
  46. @Emi: W sumie ja mam podobny problem. Muszę latać po sklepach żeby zdobyć jakieś pasujące baleriny. Ale się udaje :) Kapciach? To gdzie Ty pracujesz? :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Wiecie, na jakiejś ocenialni oceniająca napisała, że wszystkie nastolatki noszące buty na jakichkolwiek obcasach są ladacznicami. Jestem ladacznicą :c Wy już przekroczyłyście granicę wiekową :3

    OdpowiedzUsuń
  48. @mysza: Heeej czuję się młodo xD Ale chyba wolę tą wyższą granicę wiekową niż być tak oceniana :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Nic nie mów.
    ,,Buty, botki na szpilce. Tenże obrazek gryzie się z moim światopoglądem, takie buty do nastolatek mi nie pasują, co najwyżej do tych wypindrzonych z ciastem zamiast mózgu. Szanująca się nastolatka, która ma życie, to prawdziwe, a nie to w którym patrzy na faceta jak na mięso, które ją przeleci, raczej z takiego obuwia nie skorzysta. Dlatego ten obrazek nie jest dobrą ilustracją."
    Nastolatki w botkach na obcasie mają ciasto zamiast mózgu i patrzą na faceta jak mięso.
    Boże. I weź tu traktuj poważnie oceny blogów.

    OdpowiedzUsuń
  50. @mysza: Hahaha :D No co wolny kraj i wolność słowa :D Dziewczyna pewnie ma sporo fanek, szczególnie wśród nastolatek xD

    OdpowiedzUsuń
  51. Dziewczyna ma jeszcze więcej fanek wśród osób, które już dawno skończyły 20 lat >:D
    ,,Dziecko, co to sobie klasykę ceni, tego jeszcze nie było…" Ale niet, ona czasami nie zdzierża i zaczyna bluzgać personalnie na autorki blogów. Wszyscy wtedy robią to samo - z wielu domów dochodzi wtedy dźwięk czaszek spotykających się z blatem biurka.

    OdpowiedzUsuń
  52. @mysza: Fanki takie jak ona. Ile ona ma lat?
    Ej ale to już naprawdę jest beznadziejne. Żeby bluzgać innych blogerów. Niech każdy pisze to co chce, a nie żeby kogoś wyśmiewać na swoim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie mam pojęcia i szczerze, to nie chcę wiedzieć. Ona jest dość znana w pewnych kręgach. Najlepsze jest to, że kiedyś napisała prowokację (większa sprawa, nie będę teraz wyjaśniać, bo zeszłoby do jutra), celowo masakryczną ocenę, ale cała masa osób wzięła to na poważnie, bo ta ocena nie odbiegała wcale drastycznie poziomem od innych ocen jej autorstwa :D

    OdpowiedzUsuń
  54. @mysza: Czyżby ona robiła to dla popularności... Zapewne bo inna opcja mi nie przychodzi do głowy. No chyba, że jest ograniczona umysłowo. :P

    OdpowiedzUsuń
  55. Prawdopodobnie tak. Napawa się swoją wspaniałością.

    OdpowiedzUsuń
  56. @mysza: Cieszę się, że na nią nie wpadłam. Tylko by mnie denerwowała swoimi wpisami :D

    OdpowiedzUsuń
  57. Alleluja.
    Jestem Rambo z niebieską opaską :3

    OdpowiedzUsuń
  58. @mysza: Rambo z niebieską opaską? :D

    OdpowiedzUsuń
  59. Dokładnie. Jestem właśnie takim Rambo! Nie podskoczą mi.
    Uchuchu, nie jesteś w stanie zdać sobie sprawy z ogromu mojej mani prześladowczej.

    OdpowiedzUsuń
  60. @mysza: To jest chyba dla mnie zbyt nie do pojęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  61. No, dla mnie też. Jak boli mnie głowa, a własnie teraz boli, to zaczynam bredzić, tak samo się dzieje jak mam ledwie 38 stopni gorączki. A jak nie boli, to wszędzie widzę kosmitów, spiski i prześladowania, o różnych omamach nie wspomnę. Nie no, muszę iść wziąć jakieś tabletki. Coś ostatnio zaczynam dużo pisać o swoich chorobach psychicznych.

    OdpowiedzUsuń
  62. @mysza: Wypij kawę to przestanie boleć xD Zegnaj wszystko na książki, mangi i anime. Coś musi wziąć za to odpowiedzialność :) Ja zganiam na anime, za dużo oglądam. Zdecydowanie.
    Nie wydaję mi się, żebyś bredziła ;P

    OdpowiedzUsuń
  63. Mnie kawa szkodzi :D
    Nie mogę zwalać swoich obsesji na coś. Nawet jak byłam zupełnie mała to nie mogłam spać, bo codziennie miałam wrażenie, że coś czai się pod kołdrą i dookoła, kosmici, upiory, Bóg wie co. A wtedy jeszcze nie oglądałam anime, Sailor Moon się nie liczy.

    OdpowiedzUsuń
  64. @mysza: Eh... Ja to samo miałam, ale wyrosłam z tego. Dasz wiarę, że bałam się zasnąć ze zgaszonym światłem? Zawsze coś musiało być włączone, żebym zasnęła xD

    OdpowiedzUsuń
  65. U mnie ewoluowało to w manię prześladowczą i nerwicę. Magia. Dla mnie to bez różnicy, czy światło jest zapalone czy zgaszone. Ktoś zawsze obserwuje.

    OdpowiedzUsuń
  66. @mysza: Może z czasem to minie. Musisz wierzyć :D

    OdpowiedzUsuń
  67. Nooo, jasne, wierzę w to. Poważnie, to straszne.

    OdpowiedzUsuń
  68. @mysza: Mi się udało. Teraz uszczelniam mój pokój, żeby żadne światło sie nie przedostało jak idę spać.
    Człowiek się zmienia.

    OdpowiedzUsuń
  69. Wiem, jak to brzmi, ale moje urojenia i obsesje są chyba głębsze. I wcale nie jest to zabawne... Teraz już odwala mi do tego stopnia, że muszę pisać o tym z ludźmi w Internecie, bo inaczej jest mi jeszcze gorzej :c

    OdpowiedzUsuń
  70. @mysza: Czasami pisanie z ludźmi w internecie pomaga. Trafiają się osoby z którymi można popisać o wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  71. Hm, raczej nie cieszy mnie fakt, że moje życie zaczyna sprowadzać się niemal wyłącznie do obsesji.

    OdpowiedzUsuń
  72. @mysza: Z tego się wyrasta. Chociaż nie do końca. Zawsze coś Ci z tego zostanie.
    Może jakoś szkoła średnia wpłynie na to.

    OdpowiedzUsuń
  73. Noo, Macierewicz jakoś nie wyzdrowiał.

    OdpowiedzUsuń
  74. @mysza: Wyjątek :) Nie no, nie wiem, nie interesuję się polityką, politykami itd.

    OdpowiedzUsuń
  75. To moja słodka tajemnica. :P

    OdpowiedzUsuń